Pomoc w nauce
Aneta Sieradzka-Piędel
Psycholog, psychoterapeuta

Jak pomóc dziecku w nauce?

Nie ma jednej złotej zasady jak skutecznie pomagać dziecku w nauce. Potrzeba do tego choć trochę świadomości „jakie jest moje dziecko”. Samodzielne ale niezmotywowane? Zmotywowane ale bywa trudno z samodzielnością? Może ma diagnozę, np. ADHD, która sugeruje jakie metody mogą się sprawdzić najlepiej? Pomaganie w nauce działa, jeśli łączy wsparcie emocjonalne, dobre nawyki i odpowiednie metody uczenia się.

Warto też uwzględnić, że w zależności od wieku dzieci potrzebują rodzica w różnych rolach. Gdy są małe potrzebują dużo wsparcia, dyrektywności, zarządzania. Z biegiem czasu, np. w okresie, na który przypada egzamin ósmoklasisty, rola rodzica to bardziej bycie mentorem i organizatorem niż szefem: pomaganie w planowaniu i wspieranie ale „z boku”. Co więc może robić rodzic jako „partner i doradca” aby pomóc dziecku w nauce?

 

Zadbaj o sprzyjające nauce warunki

 
  • Stałe i przyjemne miejsce do nauki - biurko bez rozpraszaczy, wygodne krzesło, dobre światło, brak elektroniki, jeśli nie jest potrzebna, nowa tablica do planowania działań, karteczki, fiszki.
  • Stworzenie domowej rutyny, przewidywalna struktura dnia - uczenie się o mniej więcej stałej porze wspiera poczucie bezpieczeństwa i ułatwia regulację uwagi, pozwala zachować spokój.
  • Dbanie o podstawy – sen, jedzenie, ruch. Wspólny spacer, wyjście z psem w przerwach, regularne posiłki, podsuwanie zdrowych i wartościowych przekąsek.
 

Naucz uczenia się

 
  • Pomóż dziecku podzielić materiał na mniejsze części; możecie ustalić tygodniowy plan z podziałem na przedmioty (np. poniedziałek – matematyka na zmianę z biologią, wtorek – krótka powtórka z poniedziałku i język angielski, itd.).
  • Podziel się swoimi sposobami na notatki, mapy myśli, a jeśli nie masz swoich poszukajcie ich razem w internecie, książkach. Uwzględnij różnice, proponuj ale nie narzucaj; wzrokowcowi bardziej przydadzą się formy graficzne, słuchowiec może uczyć się poprzez nagrania, e-booki.
  • Uwzględnijcie czas potrzebny na powtórki, zaproponuj siebie w roli słuchacza, któremu dziecko opowie czego właśnie się nauczyło - tłumaczenie materiału własnymi słowami, a nie tylko zakuwanie „na pamięć” jest jedną z najskuteczniejszych metod uczenia się. To EFEKT NAUCZYCIELA: Uczenie przez tłumaczenie tematu innym z założeniem, że ten ktoś nie ma o tym pojęcia. Dziecko może wyjaśniać temat Tobie, koledze czy pluszakom albo plakatom na ścianie.
  • Przed egzaminem ćwiczcie na arkuszach z poprzednich lat, rozwiązujcie zadania „na czas”, tak by oswoić się z konkretną formą sprawdzania wiedzy. I analizujcie błędy: sprawdzajcie które z nich mogą wynikać z niewiedzy, a które z presji czasu i stresu. Być może bardziej wartościowe okaże się obniżenie presji, oczekiwań i budowanie poczucia pewności u dziecka niż dokładanie kolejnej godziny uczenia się materiału w ciągu dnia?
  • Zaproponuj krótsze sesje uczenia i krótkie przerwy zamiast długotrwałego zakuwania. Zasoby uwagi są ograniczone, nauka w krótszych blokach wspiera utrzymanie koncentracji i efektywne uczenie się.
 

Stosuj „pytania nakierowujące” zamiast gotowych rozwiązań

 

Jak czujesz, od czego można zacząć to zadanie?

Co już wiesz na ten temat, a co jeszcze jest trudne?

Z czym Ci się to kojarzy?

Całości nie wiesz, ale co ostatnie pamiętasz?

Tego typu pytania zachęcają do poszukiwania odpowiedzi w sobie, przypominania bez presji. Rozwijają samodzielne myślenie, rozumienie i kreowanie zamiast wyłącznie pamięci.

 

Chwal za wysiłek, a nie tylko efekt

 

Dużo pracy w to włożyłeś

Ważne, że próbujesz

To trudne zadanie, masz prawo mieć z nim problem

Tego typu komunikaty zachęcają do cierpliwości, są wspierające i dają poczucie, że błędy są normalną częścią nauki.

To szczególnie ważne w przypadku dzieci perfekcjonistycznych!

Bywa, że rodzic się cieszy, bo widzi, że jego dziecko nieustannie zakuwa i nie ma „żadnego problemu z nauką”. Warto się temu jednak przyjrzeć. Często dziecko płaci za to koszt w postaci obniżonego poczucia własnej wartości, napędza tym stres i napięcie. W konsekwencji może uzyskać słaby wynik z egzaminu, bo zbyt dużo czasu poświęca na jedno zadanie, które ma być wykonane najlepiej, poprawia je w nieskończoność zmieniając dobry pierwotnie wynik na zły.

Dla takich dzieci błąd=katastrofa. A trzeba pokazać, że to normalne, ustalić jaki poziom będzie „wystarczająco dobry”, ćwiczyć oddawanie zadań, gdy uważam, że jest „dobrze” a nie „idealnie”.

 

Nadawaj znaczenie i sens nauce

 
  • Postaraj się wskazywać na obszary życia, gdzie sprawny umysł się przydaje, np. liczenie w sklepie, liczenie kieszonkowego, pisanie wiadomości i spraw urzędowych, zauważ elementy logicznego myślenia w grach komputerowych, pokazuj filmy edukacyjne.
  • Warto wskazywać, że w uczeniu się nie zawsze chodzi wyłącznie o jej treść a o trenowanie różnych funkcji mózgu.

Kiedy przykładowo muszę nauczyć się różnic w budowie gadów i płazów, nie chodzi tylko o ty, by się tego dowiedzieć i pamiętać całe życie. Przy tej okazji ćwiczę pamięć krótkotrwałą i długotrwałą, trenuję uwagę i koncentrację, uruchamiam myślenie analityczne i porównawcze, rozwijam język i słownictwo, uczę się myślenia przestrzennego, bo ćwiczę wyobraźnie i samoistnie uczę się integrowania wiedzy – wiele obszarów mózgu na raz! A kto nie chciałby mieć sprawnego mózgu?

  • Postaraj się łączyć naukę z celami życiowymi – oprócz tego, że w każdym obszarze życia przyda mi się sprawna głowa, to w jakich zawodach mogą się przydać różne przedmioty? Który przedmiot jest bliższy mojemu obszarowi zainteresowań?
 

Współpracuj ze szkołą

 
  • Dopytaj nauczyciela jakie on widzi potrzeby u Twojego dziecka, w razie czego rozważ korepetycje.
 

Nie kontroluj nadmiernie

 
  • Stałe sprawdzanie ocen, efektów, podkreślanie błędów czy porównywanie z innymi dziećmi tworzy ogromną presję. Obniża motywację wewnętrzną i zwiększa lęk przed porażką.
  • Daj przestrzeń. żeby dziecko mogło same przyjść, kiedy naprawdę będzie Ciebie potrzebowało. Jeśli z jakiegoś powodu spodziewasz się, że to nierealne, może zróbcie konkretną PARTNERSKĄ umowę, w który dzień dziecko opowie o swoim procesie uczenia się. Ale pamiętaj rodzicu, nie przyjmuj wtedy roli szefa, ale doradcy! Niech rozmowie towarzyszy realne zaciekawienie, nakreślenie ewentualnych obszarów do pomocy, dalszych potrzeb, chwalenie.
 

Nie ignoruj innych obszarów życia

 
  • Skupienie wyłącznie na szkole, nauce i wynikach, bez zwracania uwagi na zmęczenie, inne przeżycia i problemy dziecka (relacje, pasje, aktywności) powoduje presję, zaniża poczucie wartości i ważności. A silne i niezaopiekowane emocje wpływają negatywnie na procesy poznawcze i pamięć!
  • Zaciekawiaj się różnymi obszarami życia dziecka, zaproponuj chwile odreagowującej rozmowy o bieżących sprawach i emocjach przed rozpoczęciem nauki.
   

Być może, któreś z powyższych propozycji okażą się przydatne w pomaganiu dziecku w nauce. Pamiętajmy jednak, że rodzic nie ma OBOWIĄZKU aktywnego uczestniczenia w procesie nauki. Ten obowiązek leży po stronie dziecka. Jeśli więc dziecko dobrze sobie radzi, nie potrzebuje pomocy i nie wykazuje niepokojących objawów związanych z ocenami i egzaminami – NIE MUSISZ POMAGAĆ!

A jeśli dziecko wymaga wsparcia, ale czujesz, że mimo starań nie umiesz mu dać tego konstruktywnego – podziel się tym obowiązkiem z partnerem, może lepiej zrobi to babcia, może w zamian zabezpiecz temat korepetycjami? Uznanie swojej bezradności i zaopiekowanie tego obszaru na inne sposoby to lepsze wsparcie i „lekcja z życia” dla dziecka, niż staranie się na siłę, mimo że nic dobrego z tego nie wychodzi i oboje się frustrujecie. Najlepsze co możesz zrobić to być w relacji z „całym dzieckiem”, nie tylko „uczniem”.